W Polsce prokuratura zleciła psychiatrom wykonanie trzeciej ekspertyzy dotyczącej stanu zdrowia napastnika z nożem. Mężczyzna ten, zaledwie dwa tygodnie temu, w klasztorze w Jarosławiu ranił pięć osób, w tym zabijając jedną z nich.
Informacje te podało RMF24.
Prokuratorzy pragną ustalić, czy stan psychiczny zatrzymanego uległ wystarczającej poprawie, by można było go przesłuchać oraz postawić mu zarzuty związane z zabójstwem, usiłowaniem zabójstwa oraz ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.
Na chwilę obecną nie udało się tego osiągnąć, ponieważ wkrótce po aresztowaniu eksperci zauważyli u mężczyzny oznaki ostrej psychozy, co skłoniło ich do zalecenia leczenia zamiast przesłuchania.
W związku z tym Igor M., obywatel Ukrainy, cały czas przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Lekarze zauważają poprawę jego stanu zdrowia. Druga ekspertyza medyczna wykazała zmniejszenie wrogości u mężczyzny, lecz nadal wyklucza możliwość jego przesłuchania.
We wtorek prokuratura wystąpiła o kolejną opinię dotyczącą bieżącego stanu zatrzymanego.
Znane są także informacje o poprawie stanu zdrowia dwóch rannych, którzy wciąż pozostają w szpitalu.
W wiadomościach z 24 września informowano, że 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował czwórkę mężczyzn oraz jedną kobietę na terenie jarosławskiego opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej. W wyniku tego ataku poniósł śmierć ksiądz.
Prokuratura w Polsce przekazała, że Ukrainiec przyjechał do kraju w czwartek z Niemiec. Podążał w kierunku przejścia granicznego w Korczowej, ale ostatecznie go nie przekroczył. Mężczyzna wejście na teren klasztoru nastąpiło w sposób nielegalny, a potem udał się do pomieszczeń kuchennych.
Sądowi psychiatrzy zdiagnozowali u niego objawy choroby psychicznej w postaci ostrych, rozmaitych zaburzeń psychotycznych. Obecny stan 31-letniego mężczyzny sprawia, że nie może on uczestniczyć w procesach sądowych, w tym w przesłuchaniach.
W sobotę, 26 września, Sąd Rejonowy w Jarosławiu zgodził się na wniosek prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego w formie tymczasowego aresztowania Igora M.