Rosyjskie drony w Polsce: zakończenie śledztwa przez prokuraturę

W Polsce zakończono dochodzenie dotyczące masowego ataku rosyjskich dronów, które miało miejsce przez ponad rok.

Prokuratura w Polsce zamknęła dochodzenie w sprawie inwazji rosyjskich dronów na przestrzeń powietrzną kraju, które trwało ponad dwanaście miesięcy. Niestety, nie udało się ujawnić osób odpowiedzialnych za ten incydent.

O zakończeniu sprawy poinformowało w czwartek, 8 października, radio „Radio Muzyka Fakty24”.

Wojskowi prokuratorzy przez długi czas pracowali nad ustaleniem tożsamości sprawców ataku. Jak przekazał rzecznik Okręgowej Prokuratury w Lublinie, prokurator Marcin Kozak, śledztwo dobiegło końca z powodu braku dowodów na winę.

„Dochowanie zakończono, ponieważ nie ustalono winnych przestępstwa, które polegało na naruszeniu polskiego nieba, stwarzając tym samym zagrożenie dla szeroko pojętego bezpieczeństwa”, zaznaczył prokurator Kozak.

Większość materiałów w tej sprawie, włącznie z uzasadnieniem decyzji, objęta jest klauzulą tajności. Jednak wiadomo, że jedno z zagadnień badanych podczas postępowania dotyczyło reakcji polskich sił zbrojnych na atak dronów.

Prokuratura jasno określiła, że działania wojska były adekwatne i zgodne z obowiązującymi normami. Podkreślono, że żołnierze mieli prawo użyć środków bojowych w celu zestrzelenia wrogich obiektów. W tej części również nie ujawniono żadnych uchybień.

Jednym z bardziej intrygujących wniosków z dochodzenia był fakt obecności polskich kart SIM w niektórych zestrzelonych dronach. Śledczy nie ujawniają, czy karty te zostały skradzione, czy nabyte nielegalnie – ta informacja pozostaje objęta tajemnicą.

Przypominamy, że 10 września ubiegłego roku miała miejsce masowa inwazja dziesiątek dronów w polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej zestrzeliło kilka z nich.

Jednocześnie, tej samej nocy, Rosja ponownie zaatakowała Ukrainę za pomocą rakiet i dronów, a rosyjskie „szachidy” naruszyły polskie niebo. Fragmenty jednego z dronów spadły na budynek mieszkalny w miejscowości Wyrki w województwie lubelskim.

Wówczas premier Donald Tusk informował sekretarza generalnego NATO, Marka Rutte, o zajściu, a także zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa.

Dodatkowo, Ministerstwo Obrony Narodowej Polski planuje wprowadzić zmiany w procedurze dotyczącej zestrzelenia obiektów naruszających przestrzeń powietrzną kraju.

Warto również zaznaczyć, że Szwecja ma w planach rozmieszczenie systemu obrony powietrznej Patriot w ramach misji NATO w Polsce, co ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa wschodniego flanku Sojuszu.

Add a comment