Margus Tsahkna, minister spraw zagranicznych Estonii, jest zdania, że Rosja już prowadzi atak na Europę i nie można tego dłużej ignorować.
Takie poglądy estoński polityk wyraził w rozmowie z Sky News.
Jak zauważył Tsahkna, nie przewiduje, że w najbliższym czasie Rosja zdoła przeprowadzić pełnoprawną inwazję na kraj należący do NATO.
Jednocześnie minister zauważył, że wzrasta liczba „ataków terrorystycznych”.
„Nie możemy po prostu bagatelizować tych (ataków – przyp. red.) i twierdzić, że to jedynie incydent lub działanie hybrydowe,” ostrzegł.
Zgodnie z jego słowami, ataki te nie osiągają jeszcze takiego stopnia, który wymagany byłby do zastosowania artykułu 5 NATO.
Tsahkna zaznaczył także, jak istotne jest publiczne wskazywanie Rosji jako źródła tych złośliwych działań.
„Oni (Rosja – przyp. red.) wywierają presję, próbując przez długi czas 'ugotować’ Europę jak żabę. Następnie testują i rozbijają naszą jedność,” podkreślił.
Przywódca estońskiego MZOS wcześniej podkreślał, że europejscy liderzy powinni przestać określać rosyjskie ataki jako „hybrydowe”.
O konieczności porzucenia terminu „hybrydowy” mówił również ambasador Ukrainy w Niemczech, Ołeksij Makejew.