Premier Francji, Sébastien Lecornu, ogłosił, że od środy do piątku zajęcia w szkołach będą wstrzymane, aby umożliwić wysłuchanie uczniów szkół średnich, którzy zorganizowali masowe protesty w całym kraju w ostatnich dniach.
Jak informuje Le Figaro, Lecornu podkreślił, że konieczne jest stworzenie „czasu na wewnętrzną demokrację” dla młodzieży, która we wtorek ponownie wzięła udział w akcjach protestacyjnych, domagając się zwiększenia finansowania dla swoich instytucji edukacyjnych.
Minister edukacji narodowej, Édouard Geffray, według słów Lecornu, zdecydował się przeznaczyć ten czas, aby każda administracja oraz dyrektorzy liceów mogli wprowadzić mechanizmy wewnętrznej demokracji w swoich szkołach.
Premier potępił również „ekstremalną przemoc”, która, jak sam stwierdził, „zagraża szkołom średnim”.
Protesty uczniów w francuskich szkołach średnich są głównie wynikiem braku funduszy w systemie edukacji. Młodzież domaga się zwiększenia liczby nauczycieli i pracowników administracyjnych, zmniejszenia liczby uczniów w klasach, poprawy warunków w budynkach szkolnych oraz złagodzenia obciążenia naukowego. Osobnym postulatem jest reforma systemu przyjmowania na uczelnie wyższe.
Jak podano w poniedziałek, 5 października, od początku protestów szkół średnich ucierpiało 190 uczniów. W szczególności jeden z 15-letnich uczestników protestu doznał poważnych obrażeń w wyniku demonstracji przed swoją szkołą – stracił rękę.